W drodze do porozumienia z klientem
Jak wyrażać prośby?

Do pełnej układanki efektywnej komunikacji, pełnej zrozumienia, brakuje nam WYRAŻANIA PRÓŚB. Umiejętność uniwersalna i bardzo ważna, zarówno w pracy, jak i w domu. Dla lepszego budowania relacji, dla komunikacji opartej na porozumieniu, dla komunikacji opartej na empatii, która ma być efektywna. Jak wrócicie do poprzednich postów zauważycie, że ten krok logicznie pasuje do reszty. 

Tylko co w wyrażaniu próśb jest trudnego? Jest kilka zagrożeń, które czasem ciężko nam dostrzec, kiedy o coś prosimy. 

Czy wiesz kiedy twoja prośba staje się żądaniem? 

Czy jesteś pewny, że rozmówca zrozumiał prośbę? 

Jak się upewnisz czy ją zrozumiał? 

Czy Twoja prośba nie kończy się tylko na wyrażaniu uczuć?

PROŚBA A ŻĄDANIE

Wiesz jak to odróżnić? Jak często prosisz, a kiedy żądasz? Zweryfikować to możemy po zachowaniu osoby proszącej, po tym jak jej prośba nie zostaje spełniona. Zatem, jeżeli pojawia się kara czy wyrzuty po niespełnionej prośbie, to było to żądanie. Nie oznacza to natomiast, że kiedy słyszymy odmowę na naszą prośbę mamy się odpuszczać, oczywiście są sytuacje w których to jest niemożliwe, jednak warto wtedy zrozumieć naszego rozmówcę. Zrozumieć, czyli uruchomić zapasy empatii i poświęcić trochę czasu.

A co zrobić, żeby nasze prośby były chętnie spełniane? Zwrócić uwagę na to czy sami jesteśmy świadomi tego o co prosimy, czy jesteśmy pewni celu tej prośby. Niezwykle ważne jest, aby w wyrażaniu prośby uwzględnić pozostałe elementy przytoczone przeze mnie w poprzednich postach, czyli spostrzeżenie (nie ocena) oraz nazwanie uczuć i przywołanie potrzeby jaka za nimi stoi. 

To oczywiście nie jest łatwe, aby te prośby zawsze były takie dopieszczone, a ich niespełnienie nie wzbudziło w nas niezadowolenia czy irytacji. Jednak nie można zapomnieć, że jest to proces. Cytując klasyka “trening czyni mistrza”, a ze swojego doświadczenia mogę dodać, że kiedy zaczynasz próbować, starać się o tą komunikację, masz z tyłu głowy elementy o których tutaj piszę, to zaczyna to działać, a satysfakcja jest ogromna!

Dzięki podjęciu tego wyzwania, jakim jest staranie się o porozumienie w codziennej komunikacji interpersonalnej, nasze słowa nie są już nawykową czy automatyczną reakcją, a zamierzoną i świadomą wypowiedzią, z której jasno wynika co spostrzegamy, co czujemy i czego potrzebujemy. Nagle uważniej słuchamy naszego rozmówcy, skupiamy na nim więcej uwagi i uruchamiają się w nas pokłady empatii. Zatem jest to sposób na zbudowanie komunikacji opartej na szczerości i szacunku. 

Korzyścią nadrzędną natomiast, jest ta umiejętność, którą w sobie rozwiniesz, to że takie działania i starania wzbogacą Ciebie. Zaczniesz lepiej rozumieć nie tylko swoich rozmówców, ale przede wszystkim siebie! Sprawdź ?

Jestem bardzo ciekawa, co myślicie o empatii w komunikacji? Kiedy może być jej za dużo? Czy w kontaktach zawodowych ona powinna być mniejsza, niż w kontaktach z bliskimi nam osobami?

Więcej w temacie komunikacji znajdziecie w książce “Porozumienie bez przemocy” Marshalla B. Rosenberga, którą serdecznie polecam, aby rozwinąć jeszcze bardziej temat i sięgnąć po przykłady czy ćwiczenia. Kwestie mojego doświadczenia w Kancelarii IRBIS, gdzie na co dzień mam do czynienia z kontaktem z klientem w zderzeniu z wiedzą przekazaną w tej książce pozwoliły mi stworzyć tę serię postów. Ale mogę zapewnić, że nie jest to ostatnia publikacja, a za każdy feedback będę wdzięczna! 

Autor: Jadwiga Zajdel

Kierowniczka biura Kancelarii Irbis

Czujesz, że utknąłeś w miejscu?

Czy wydaje Ci się, że odkąd założyłeś firmę to wszyscy czegoś od Ciebie chcą, a nikt nie chce Ci pomóc?

Sprawdź nasz nowy projekt dla przedsiębiorców-pasjonatów,
zostaw kontakt do siebie i dowiedz się

jak sprawiamy, że w końcu STAĆ CIĘ, na święty spokój!