ZARZĄDZANIE KRYZYSOWE CZ. 1

Po serii postów o zarządzaniu zespołem, pora na zajęcie się tematem podobnym, lecz w mojej ocenie trudniejszym, a mianowicie zarządzanie kryzysowym. Kiedy udało nam się zgłębić jak poprawnie zarządzać zespołem, teraz skupimy się na tym, jak to robić, kiedy czynniki nie są sprzyjające.

❗️Zarządzanie kryzysowe można zdefiniować na wiele sposobów. Warto w tym miejscu wyróżnić trzy rodzaje kryzysu:

? wewnętrzny osobisty,

? wewnętrzny w firmie,

? zewnętrzny.

? Wewnętrzny osobisty to taki, który pojawia się zazwyczaj w natłoku obowiązków, problemów do rozwiązania i oczekiwań innych wobec Nas.

? Wewnętrzny w firmie można rozumieć jako problem z pracownikiem lub ciężką sytuację finansową firmy. Mówiąc jeszcze prościej są to sytuacje negatywne, które dotyczą wszystkich zatrudnionych, lecz nie przekładają się na klientów.

? I teraz ostatni kryzys, w mojej ocenie najcięższy, a więc kryzys zewnętrzny. Z premedytacją używam słowa najcięższy, gdyż mamy najmniejszy wpływ na jego rozwiązanie, a każda sytuacja poza Naszą kontrolą jest bardzo niekomfortowa, bowiem przeciwnik jest nieznany i nieobliczalny. Tutaj można wyróżnić przede wszystkim problemy z klientami, a w większości przypadków ich żądaniami, walka z urzędem skarbowym, ZUS i SANEPID-em, a więc w ostatnim czasie najbardziej uprzykrzającą życie przedsiębiorcom instytucją. Kryzys zewnętrzny nie tylko może spowodować duże straty wizerunkowe dla firmy, ale również wywołać kryzys wewnętrzny osobisty oraz wewnętrzny w firmie. Zarówno was jako właścicieli, ale także waszych pracowników sytuacja, w której klient grozi pozwem albo umieszcza nieprzychylne komentarze w formie opinii o usłudze może doprowadzić do kryzysu.

❓Co zatem zrobić w takich sytuacjach? Jak się zachować? Jakie wybrać rozwiązanie, aby stracić przy tym jak najmniej siły i energii?

‼️ Na wstępie zaznaczę, iż nie ma idealnych rozwiązań i idealnie pasuje tutaj odpowiedź: to zależy, gdyż każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. Przybliżę jednak kilka możliwości do wykorzystania, które będą jak najbardziej uniwersalne.

Zacznijmy od kryzysu wewnętrznego osobistego. Z pewnością znacie to uczucie, kiedy budząc się rano pierwsza myśl jaka rodzi się w głowie to: ile ja mam dzisiaj do zrobienia, nie uda mi się na pewno, nie poradzę sobie, wręcz pojawia się panika. Natłok negatywnych myśli jedyne do czego nas doprowadzi to straty czasu, stresu i złego samopoczucia. Ale łatwo się mówi w teorii nie panikuj, kiedy tak wiele mamy na głowie. W takiej sytuacji polecam rozplanować sobie obowiązki względem ich ważności. Genialną aplikacją jest keep, ale również sprawdzi się zwykły notatnik. Ustalmy sobie priorytety, a więc najważniejsze sprawy, z najkrótszym terminem realizacji powinny znaleźć się na samej górze, te mniej ważne na dole. W nawiasie przy każdej rzeczy do wykonania zapiszmy co musimy zrobić, żeby ten punkt zrealizować i odznaczyć, a także datę, kiedy kończy się możliwość realizacji. Dla osób, dla których prokrastynacja jest standardem polecam ustawianie sobie końcowego terminu realizacji na trzy dni wcześniej, wtedy jest zawsze pole do lekkich opóźnień bez negatywnych konsekwencji. I tak zadanie po zadaniu, sprawa po sprawie konsekwentnie odznaczaj sobie to, co udało się zakończyć. Oczywiście, że lista stale będzie się zmieniać, bo na miejsce ukończonych zadań, pojawią się nowe. Natomiast takie zorganizowanie i ułożenie ich od najważniejszych, do tych mniej ważnych zaoszczędzi wam wiele czasu i nerwów. Jeśli chodzi o panikę, należy działać natychmiast. Weź kilka głębokich oddechów, wycisz się i przypomnij sobie swoje mocne strony, wartości oraz najważniejsze! Nie bój się tego, na co nie masz wpływu. Strach bierze się z lęku przed nieznanym i braku pewności siebie. W takich sytuacjach warto pomyśleć o sobie, jak o wojowniku, który wiele przeszedł i żadna sytuacja nie jest w stanie Nas złamać. Nasze myśli i emocje nie mogą Nami kierować, to my kierujmy nimi. Mają działać z Nami, a nie przeciwko Nam. A wszelkie ograniczenia są jedynie w Naszym umyśle, więc postawmy się im i udowodnijmy, jak wielka siła w Nas drzemie.

?  Co sądzicie o wyróżnieniu właśnie tych trzech rodzajów kryzysu? Może uważacie, że są inne, bardziej istotne? Będę wdzięczny za wasz feedback! Zdefiniowanie dwóch następnych rodzajów kryzysu w kolejnym poście!

Autor: Krzysztof Michałek

Dyrektor Wykonawczy Kancelarii Irbis